Junko Arisaka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
Junko Arisaka
Junko Arisaka
I'm the sea, I'm not afraid of the storm. The sea's dream is always turbulence. Junko Arisaka a motherfucking brat hehe
Zobacz profil autora https://mirai-jisei.forumpolish.com/t96-junko-arisaka#181 https://mirai-jisei.forumpolish.com

Post dodany: 11/9/2021, 14:41
image_fiche

Junko Arisaka

icone_membre

Grupa:  Genokracja
Data urodzenia: 9.08.2064 [24]
Wzrost i waga: 163 | 47
Zawód: Bogaczka, lol l Z wykształcenia projektantka mody
Kolor włosów: Czarny
Kolor oczu: Czarne/brązowe*

Atrybuty

Krzepa
⚪⚪⚪
Zręczność [9]
⚪⚪⚪
Specjalizacja
⚪⚪⚪
Perswazja
⚫⚪⚪
Percepcja
⚪⚪⚪
Intuicja
⚪⚪⚪
Silna wola
⚪⚪⚪
Siła duchowa
⚪⚪⚪

Predyspozycje

Urok osobisty
Ulubieniec tłumów

Wady

Lęk przed pajęczakami
Brontofobia

Freedom

Niech cię nie zwiedzie słodki uśmiech.

Rozpustna i rozwydrzona. Nie szanuje pieniądza. Roztrwania bogactwo swoich rodziców bez mrugnięcia okiem. W życiu ceni sobie wygodę, klasę i dobrą zabawę. Pyskata, czasem wulgarna, często eliciarska. Jest piękna, choć z taką ilością zer na koncie o to nie trudno. Lubi być na salonach – w końcu tam się wychowała. Blask fleszy czy uwaga innych napędzają ją energią. Czuje się wtedy jak ryba w wodzie. Chce błyszczeć. I choć jej publiczna osobowość jest dość zadziorna, zachowuje maskę ogłady i dobrego wychowania. Jest w stanie udawać, byleby tylko zyskać aprobatę publiki, zdobyć fanów, sławę.

Ma własny, choć dosyć słabo rozwinięty, kręgosłup moralny. Ciężko jej współczuć. Raczej nieczuła. Nie traktuje niczego na serio. Dla niej liczy się tu i teraz, chwilowa przyjemność. Więc dba, by przyjemność nigdy się nie kończyła. Lubi zastrzyki adrenaliny, które wypełniają nieskończoną pustkę jej zepsutej duszy, he. Lubi też alkohol, kluby, imprezowanie. Ludzi. Prawdopodobieństwo, że przehulałaby kilka milionów jenów z obcą osobą (która wydała jej się odpowiednio dobrym towarzystwem) w klubie jest większe niż rzucenie bezdomnemu kilku banknotów na ciepły posiłek – w końcu ona nigdy nie patrzy w dół! Poza tym żyje w swojej bańce bogactwa i sukcesu, nie bywa w okolicach, w których mogłaby napotkać wyrzutków społeczeństwa... Bez skrupułów. Uważa, że do celu można iść po trupach. Nie ogląda się za siebie. Potrafi wykorzystywać ludzi do osiągnięcia własnych celów bez wyrzutów. Jest przekonana o swojej wartości, dumna i waleczna jak lwica, nawet jeśli przysparza jej to kłopotów. Zadziorna, czasem słyszy tylko to, co chce usłyszeć.

Podatna na uzależnienia. Właściwie to pije codziennie (jeśli cena drinka ma na końcu więcej niż cztery zera, nikt nie zwraca uwagi ile wypijasz), bardzo często też zażywa. Czasami do stanów nieprzytomności. Jest tak bogata, że nikt nie powie, że jej czegoś nie wypada! Oprócz śmietanki towarzyskiej i bohemy artystycznej, zadaje się z największymi szujami. W końcu towar sam się nie znajdzie, a zepsuci ludzie są najlepszymi towarzyszami imprezy. Nie muszę mówić, że zepsuta szuja idzie często w parze z obrzydliwym bogactwem. A czasem nie!

Jest ekstrawagancka, lubi się wyróżnić wyglądem i niczego się nie boi (pozornie). Sądzi, że pieniędzmi można kupić wszystko. A na pewno wolność i uciechę. Jej ojciec jest zbyt pochłonięty firmą, żeby zwracać uwagę na rozwydrzenie córki. Poza tym jest jego słodkim aniołkiem. A ojciec jest CEO firmy specjalizującej się w marketingu holograficznym, do tego udziałowcem w nowatorskich projektach biotechnologicznych. Hajs się zgadza. Jej matka jest żoną swojego męża i alkoholiczką, dnie spędza z innymi bogatymi żonami. Sama pochodzi z bogatej rodziny. Wżeniła się do rodu Arisaka, żeby dwie obrzydliwie bogate rodziny miały jeszcze więcej przywilejów i pieniędzy, czysty biznes. Żadna miłość. Junko nie ma dobrego kontaktu z matką. Nie to, że są we wrogich stosunkach. Między nimi jest tylko błoga obojętność. Ma też brata. Rok starszego. Który tak naprawdę nie jest jej bratem (to niuans, o którym się często nie wspomina, a informacja nie jest znana publicznie). Zdecydowanie najbliższa osoba kamiennemu sercu Junko. Znienawidzony przez matkę, przez ojca traktowany niemalże w biznesowy sposób – ma być dziedzicem imperium taty. Brat nie raz pomagał jej wydostać się z beznadziejnych sytuacji, właściwie to życie mu zawdzięcza.

Cóż innego mogło wyrosnąć w takiej rodzinie oprócz rozpieszczonej zołzy? Nie to, żeby jej miłości kiedyś brakowało. Na pewno tego nie przyzna. Zresztą, ona chyba jej nie potrzebuje. Wyzbyła się przykrych wspomnień z dzieciństwa i tęsknoty do matczynej troski. Dobrze czuje się w swoich hedonistycznym światku, nie bardzo pozwalając sobie na gorsze dni czy głębsze myśli – to zbyt ryzykowne. Zresztą, co jej może doskwierać? O nie, jestem taka bogata, to straszne... Przez to może wydawać się pusta. Nie lubi dopuszczać do siebie ludzi. Ma swoją maskę, z której nie znika uśmiech. Ludzie i kamery nie lubią smutasów!

163 centymetry czystego rozbestwienia. Smukłe, wytrenowane ciało. Długie do pasa, kruczoczarne włosy. Idealna cera bez znamion. Idealnie białe i proste zęby. Zawsze umalowana i dobrze ubrana. Delikatne dłonie zawsze zdobi staranny manicure. Nigdy nie opuszcza jej słodka woń wanilii.

Teraz jeszcze jedno Martini, tylko bez oliwek, ble... Przyjemne odklejenie od rzeczywistości, kamera, akcja!


Ej, chwila. Junko nie jest aż tak straszna. Ma kilka ludzkich cech. Chyba?

Studiowała projektowanie mody, które (z pomocą czeku ojca, a jakże) udało jej się ukończyć. Nie, nie pracuje w zawodzie (w ogóle nie pracuje!). Ale projektuje dla siebie. Raczej nie szyje sama, choć właśnie szycie to prawdopodobnie jej jedyne, do tego całkiem normalne, hobby (poza ekscesywnym wydawaniem pieniędzy), które ją wycisza. Nie czuje wtedy wewnętrznych ani zewnętrznych presji, świat zwalnia i jest całkiem przyjemnie, kiedy wokół panuje absolutny spokój (poza głośnym, jednorakim hałasem pracującej maszyny do szycia).

Czasami bierze udział w sesjach zdjęciowych. Jako fotomodelka, naturalnie. Pewnie udało ci się ją napotkać na jakimś billboardzie czy hologramie, szczerzyła się tymi bielutkimi zębami z puszką napoju brzoskwiniowego albo świeciła pośladkami w reklamie letniej kolekcji kostiumów kąpielowych.

Przeogromna kociara! Jest posiadaczką dwóch sfinksów kanadyjskich i ogromnego, szylkretowego maine coona. Kocha wszystkie koty, a na punkcie swoich pupili na fiksa, o którym nie każdemu chciałaby opowiadać...

Ma sporo tatuaży: niewielka czerwona róża po prawej stronie szyi, na dłoni, na prawym obojczyku, na lewym obojczyku, na plecach, na lewym przedramieniu.

Ćwiczy, żeby zachować swoje idealne ciało w idealnej formie. Trenuje judo. Aktualnie jest na pierwszym stopniu dan (czarny pas).

*soczewki dla pozornej anonimowości

Alchemist
Alchemist
Administrator
Zobacz profil autora https://mirai-jisei.forumpolish.com HTTPS://MIRAI-JISEI.FORUMPOLISH.COM

Post dodany: 20/9/2021, 02:28
Karta zaakceptowana

Wynagrodzenie: 19 PA, 500 ¥

Zebrane PA i ¥ możesz wydać w tym temacie. Natomiast wnioskować o mieszkanie w tym.

Zostałaś przypisana do grupy Genokracja.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry